W Domu Historii w Nowym Sączu prezentowana jest wystawa, która jest znakomitym tłem historycznym dla kilku grup naszego projektu – szczególnie tych, które pogłębiają wiedzę na temat bohaterów z okresu II wojny światowej.

Wybraliśmy się więc z 20 osobową grupą uczniów zaangażowanych w projekt na wystawę „Codzienność pod okupacją. Nowy Sącz 1939–1945".

Wysłuchaliśmy opowieści o mieszkańcach naszego miasta, którzy działali w konspiracji i nawet wobec terroru szefa sądeckiego gestapo Heinricha Hamanna - nie poddali się. Bici, szykanowani, woleli zginąć niż zdradzić współtowarzyszy z konspiracji. 

Szczególnie w naszej pamięci utkwił heroizm rodziny Stobieckich, których dom służył jako punkt przerzutowy i miejsce spotkań konspiracyjnych. Gdy w trakcie rewizji w ich mieszkaniu przy Kunegundy 14 znaleziono radio, ulotki, powielacz i zaszyfrowaną korespondencję, Maria Stobiecka została aresztowana wraz z 3 córkami. Henrich Hamman wystawił Marię na wyjątkowo okrutną próbę – życie córek, za nazwiska konspirantów. Nie zdradziła. Pojedynczo na jej oczach giną córki, a na końcu Ona. „Tak umierała aż trzy razy, nie licząc własnej śmierci, która stała się dla niej wybawieniem” - napisał o tragicznym wyborze Marii, żołnierz AK Andrzej Korsak.

Bezduszni mordercy, mieli powiedzieć wtedy, że jeśli wszystkie polskie kobiety są takimi bohaterkami, to Polska nie zginie. 

Wystawa dokumentuje też tragiczny los sądeckich Żydów, którzy przed wojną stanowili 1/3 mieszkańców miasta i w większości zginęli w obozie w Bełżcu. 

Gorąco polecamy wystawę, a właściwie żywą lekcję historii o naszym mieście.

Zobacz zdjęcia 


Inne artykuły