Polska drogo do wolności po II wojnie światowej wiedzie przez miesiące, które stały się symbolami sprzeciwu wobec warunków życia i narzuconej władzy. Po Czerwcu i Październiku ’56, Marcu ’68, Grudniu ’70, czerwcu ‘76, przyszedł Sierpień 1980 r.

Choć wydarzenia sierpnia 1980 r., utożsamiane są głównie ze strajkami na Wybrzeżu, to pamiętać należy o w wielu mniejszych miejscowościach, w których robotnicy w geście solidarności z Wybrzeżem zaprotestowali, a po porozumieniach sierpniowych tworzyli struktury nowopowstałego związku NSZZ „Solidarność”.

Jak wyglądała sytuacja w sądeckich zakładach pracy?

W Nowym Sączu – tak jak w całej Polsce – niezadowolenie, które doprowadziło do protestów, narastało stopniowo. Najbardziej doskwierały problemy dnia codziennego – puste półki w sklepach, brak podstawowych artykułów, kartki na cukier, mięso, alkohol, buty, paliwo. Do tego brak wolnych mediów, cenzura, ciągłe manipulacje władzy. Aby dowiedzieć się prawdy nasłuchiwano zagłuszanych audycji i Radia Wolna Europa i Głos Ameryki. Stamtąd też docierały informacje o protestach na Wybrzeżu.

Mimo, że przez Nowy Sącz nie przeszła wielka fala protestów, doszło do kilku istotnych strajków, w których robotnicy solidaryzowali się z postulatami Wybrzeża oraz sformułowali własne żądania sprzeciwiając się m.in. lokalnym nadużyciom władzy.

Strajk w WPK

Do pierwszego strajku doszło 28 sierpnia 1980 r. w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym (WPK).

Inspiracją do działań były wydarzenia na Wybrzeżu, których świadkiem był Jerzy Wyskiel zatrudniony w WPK na stanowisku kierowcy. Odwiedził strajkujących stoczniowców przy okazji odbioru ostatniej tury kolonii z Gdańska.

W rozmowie ze stoczniowcami obiecał, że „ … związki zawodowe - nie było wtedy nazwy Solidarność - przeleją się przez całą Polskę i oprą o Tatry”.

28 sierpnia kierowcy, którzy przyszli na poranną zmianę z Jerzym Wyskielem i Tadeuszem Jungiem na czele, podjęli decyzję o niewyjeżdżaniu z zajezdni w geście Solidarności ze strajkującymi na Wybrzeżu.

Przedstawili dyrektorowi tworzone naprędce pismo z postulatami, gdzie obok postulatów ekonomicznych i socjalnych pojawiły się żądania wydania zezwolenia na budowę kościoła na Millenium oraz przywrócenia nauki religii do szkół (nikt w Polsce się o to wtedy nie upomniał). Strajk trwał od godziny 4.00 – 8.00, a więc w godzinach kiedy ludzie potrzebowali dojechać do pracy. Wiadomość o nim rozeszła się więc błyskawicznie po mieście.

Kompletnie zaskoczony sytuacją dyrektor po konsultacjach w komitecie wojewódzkim PZPR uzgodnił, że postulaty strajkujących zostaną rozpatrzone do 10 września. W tym dniu władze partyjne i administracyjne – m.in. wojewoda Lech Bafia i jego zastępca Edward Ligęza, prezydent miasta Wiesław Oleksy, przedstawiciel Komitetu Wojewódzkiego PZPR Bolesław Basiński – przybyły do WPK na zebranie z załogą, w której imieniu głos zabierał Jerzy Wyskiel.

 Wyszkolone w obiecywaniu i manipulowaniu władze dość sprawnie zgadzały się na kolejno omawiane żądania, aż do momentu pojawienia się postulatu budowy kościoła ma Millenium.

Jak przeczytałem ten postulat, Bafia się zdenerwował, wstał i mówi tak „ wcześniej wszystkie drogi betonowe w Sączu zarosną trawą, niż ja wam dam zgodę na budowę kościoła na Millenium”.

Jerzy Wyskiel

Wobec braku zgody na ten postulat ze strony wojewody Lecha Bafii, pracownicy dopisali nowy postulat żądając, aby ustąpił ze stanowiska. Rozmowy zostały przerwane.

 W WPK ogłoszono bezterminowy strajk okupacyjny, w którym wzięło udział około 400 pracowników na różnych stanowiskach (kierowcy, mechanicy, administracja). Strajk trwał 4 dni. Porozumienie ze stroną rządową, którą reprezentował minister Michał Zubelewicz, nastąpiło po całonocnych rozmowach w dniu 14 września.  Władze zobowiązały się do realizacji większości postulatów w tym usunięcia Lecha Bafii i budowę kościoła na Millenium.

Strajkujący w WPK byli wtedy osamotnieni, gdyż inne zakłady nie poderwały się do strajku, a służba bezpieczeństwa próbowała zastraszyć jego uczestników – wozy milicyjne jeździły wokół zakładu, filmowano, manipulowano opinią. Dyrektor był co po chwilę wzywany na „dywanik” do komitetu, bezskutecznie próbował „pojedynczo wyłapywać kierowców i obiecywał im podwyżkę za rezygnację ze strajku”. Otuchą dla protestujących mogły być msze święte odprawiane z ich inicjatywy w całym mieście.

Bezpośrednio po strajku z Komitetu Strajkowego w WPK, wyłonił się Komitet Założycielski nowego niezalenego związku, który przyjął wkrótce nazwę „Solidarność”.  W dniu 1 października wybrano zarząd Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" przy WPK, którego przewodniczącym został Jerzy Wyskiel, wiceprzewodniczącymi Tadeusz Jung i Piotr Szczurek, a sekretarzem Stanisław Jurczak[1].

Pierwszy strajk na Sądecczyźnie został upamiętniony już w jego pierwszą rocznicę, obeliskiem przed budynkiem WPK. Widniej na nim napis ku pamięci i przestrodze:

W dniach 10 -14 września 1980 r. załoga WPK jako pierwsza w województwie nowosądeckim podjęła strajk okupacyjny protestując przeciwko nadużyciom władz i żądając poprawy warunków bytu. Dla uczczenia pamięci tamtych dni i ku przestrodze władzy tablicę tą wmurowano. Wrzesień 1981. Nowy Sącz, Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność”.

Skład komitetu strajkowego: Jerzy Wyskiel (przewodniczący), Tadeusz Jung, Stanisław Jurczak, Władysław Hejmej, Mieczysław Wójtowicz. Później w skład KS weszli Edward Wójcik oraz Stanisław Kędroń (Limanowa), Stanisław Szufa i Adam Janik (Gorlice). Strajkujący przedstawili postulaty:

  1. Powołać niezależne wolne związki zawodowe.
    1. Podwyższyć płace, poprawić warunki bytu załogi.
    2. Wydać zezwolenie na budowę kościoła na os. Millenium.
    3. Przywrócić przychodnię lekarską zabraną przez Poliklinikę MO.
    4. Poprawić warunki mieszkaniowe - przydział co najmniej dwóch mieszkań rocznie.
    5. Obniżyć wiek emerytalny kierowców WPK w całej Polsce.
    6. Kasyna milicyjne przeznaczyć dla całego społeczeństwa.
    7. Zabezpieczyć miejsca w przedszkolach dla dzieci pracowników WPK.
    8. Przywrócić naukę religii do szkół.
    9. Przywrócić deputat węglowy.
    10. Poinformować społeczeństwo o postulatach WPK.
    11. Odwołać ze stanowiska wojewodę nowosądeckiego Lecha Bafię.

ZNTK

Największym zakładem pracy w Nowym Sączu, były w tamtym czasie Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego (ZNTK), zatrudniające ponad 4 tysiące pracowników.

Już 28 VIII 1980 doszło na Wydziale 5 (spalinówki) do godzinnej przerwy w pracy, która jednak nie była skoordynowana z innymi wydziałami.

Strajk, który objął cały zakład rozpoczął się o godz. 7.00 w dniu 18 IX 1980 r. na Wydziale 2 (wagony) i trwał kilka godzin. Komitet Strajkowy domagał się adekwatnego do panującej drożyzny wzrostu płac (o 25%), przeprowadzenia wyborów do rad wydziałowych i rady zakładowej oraz przyjazdu ministra komunikacji. Wobec tego, iż dyrektor Władysław Stendera przystał na postulaty, załoga o godz. 12. wróciła do pracy.

Skład komitetu strajkowego: Józef Jarecki (przewodniczący), Eugeniusz Baran (zastępca przewodniczącego), Andrzej Pałka, Kazimierz Adamczyk, Henryk Majoch, Mieczysław Świebocki, Jan Kociołek, Józef Orlita, Roman Kałyniuk i Władysław Sławecki.

Komitet Strajkowy przekształcił się w komitet robotniczy i rozpoczęto przygotowania do wyborów do rad, które miały się odbyć 26 września. Po rozmowie z Józefem Okarmusem z Międzyzakładowego  Komitetu Założycielskiego (MKZ) z Krakowa, nie przeprowadzono w zaplanowanym dniu wyborów do rad, a powołano Tymczasowy Komitet Założycielski nowego związku NSZZ „Solidarność”.   W skład Komitetu wchodziło 25 osób. Przewodniczącym wybrano Józefa Jareckiego, a po jego oddelegowaniu do MKZ Eugeniusza Barana, którego zastępcą został Józef Filipek.

26 października 1980 r. Eugeniusz Baran i Józef Filipek zostali oddelegowani do Wrocławia, by poprzeć strajkujących tam kolejarzy w rozmowach z Komisją Rządową. Gdy po 16 dniach wyczekiwania, rozpoczęły się rozmowy, okazało się, że jedynym niestrajkującym ZNTK jest – drugi co do wielkości w Polsce – zakład sądecki. Wobec tego, że fakt ten starali się wykorzystać przedstawiciele strony rządowej, dyrektor ZNTK Władysław Stendera, po rozmowie telefonicznej z Eugeniuszem Baranem, doprowadził do zatrzymania pracy w zakładzie, co ułatwiło negocjacje i zawarcie porozumienia ze stroną rządową[2].

Na początku 1981 r. odbyło się w ZNTK zebranie wyborcze do Komisji Zakładowej „Solidarności”. Dotychczas aktywni działacze m.in. Józef Jarecki i Eugeniusz Baran, zrezygnowali z kandydowania. Przewodniczącym został Stanisław Cichoński, a jego zastępcą Konstanty Konar.

W strajku okupacyjnym Ratusza wzięło udział 17 pracowników ZNTK, a dyrektor Stendera zaopatrzył protestujących w śpiwory, zupy regeneracyjne, obiady.

Po usunięciu protestujących z Ratusza ropoczęły się w Warszawie rozmowy z Komisją rządową, które były kontynuowane w Nowym Sączu.  W dniu 5 marca 1981 r. miała odbyć się kolejna tura rozmów na którą przybył Lech Wałęsa. Rozmowy jednak nie odbyły się, gdyż Komisja Rządowa nie przybyła.  Lech Wałęsa odwiedził wtedy ZNTK. Jego Spotkanie z Sali Narad, w którym uczestniczyło ok. 40 osób transmitowane było dla pracowników przez radiowęzeł.  Postanowiono wtedy, że przeciągające się rozmowy sądeckiej „Solidarności” z Komisją Rządową, zostaną przeniesione do ZNTK. (6 tur rozmów trwało łącznie prawie pół roku – od stycznia do czerwca 1981 r.).

Ważnym wydarzeniem zorganizowanym spontanicznie przez działaczy Solidarności ZNTK, była msza święta w intencji zdrowia papieża, nazajutrz po zamachu na jego życie. Mszę odprawiał o. Władysław Augustynek i uczestniczyła w niej prawie cała załoga. Była to pierwsza msza na terenie zakładu w Nowym Sączu. Drewniany krzyż wykonany przez pracowników stolarni stanął później w parku na terenie zakładu, a po latach zastąpiono go, stojącym do dziś, metalowym krzyżem, na którym widnieją 2 tablice pamiątkowe. 

Napis na tablicy 1.

Dnia 14 maja 1981 roku – w dzień po zamachu na życie Papieża – Polaka Jana Pawła II została odprawiona pierwsza w historii zakładu msza św. w intencji Ojca Św. Krzyż ten wzniesiono dla upamiętnienia pokoleniom tragicznego wydarzenia. Solidarność ZNTK 14.IV.1990.

Napis na tablicy 2.

Papieżowi Janowi Pawłowi II Duchowemu przywódcy „Solidarności” w 25. rocznicę powstania związku w hołdzie wdzięczności „Solidarność” ZNTK „Nowy Sącz” S.A. Bogu na chwałę Ludziom ku pamięci. 31.08.2005 r.

Nieopodal krzyża znajduje się pomnik upamiętniający robotnicze zrywy wolnościowe 1956, 1968, 1970, 1976 i 1980 r., Pod wymienionymi datami możemy przeczytać:

W 15. rocznicę powstania NSZZ „Solidarność” oddając hołd wolnościowym zrywom robotników. NSZZ „Solidarność” ZNTK „Nowy Sącz” S.A. 1996.08.15.

Warto podkreślić, że sztandar Solidarności z ZNTK, był pierwszym sztandarem Solidarności w mieście, stąd pełnił funkcje sztandaru całej sądeckiej Solidarności. Poświęcenia sztandaru dokonał ks. bp Józef Gucwa w dniu 15 sierpnia 1981r. Uroczystość odbyła się na Stadionie Sandecji i zgromadziła tysiące Sądeczan.



[1] A. Gliksman, Kalendarium Solidarności, http://www.solidarnosc.krakow.pl/?q=node/148

[2] Relacja Eugeniusza  Barana - spisał Sławomir Chmura, redakcja Alicja Lipska, Encyklopedia Solidarności,  http://www.encysol.pl/wiki/L00104_Eugeniusz_Baran.


Inne artykuły