Albina Małecka to wyjątkowa kobieta, która razem z innymi działaczkami wprowadziła sądeczanki do wielu instytucji, towarzystw i do polityki. Była prawdziwym człowiekiem renesansu, osobą o wielu zainteresowaniach i szerokich horyzontach. Dziś jest jedną z kilku zapomnianych matek sądeckiej niepodległości.

Urodziła się w 1870 r. w rodzinie Jaroszów. Poślubiła Jana Małeckiego, inżyniera. Był on inspektorem lasów. Piastował godność Nadkomistarza Krajowego Oddziału Hydrograficznego we Lwowie, pracował także w lasach księcia Stadnickiego. Dzięki niemu gospodarka leśna w regionie stanęła na nogi, a sam Małecki aktywnie działał w TG „Sokół”: śpiewał w chórze, pisał sztuki teatralne. Był prawdziwym społecznikiem.

Przed wybuchem wojny Małecka działała w Towarzystwie Szkoły Ludowej zabiegając o rozwój edukacji, a szczególnie o emancypację kobiet. Aktywnie wypowiadała się m.in. na temat założenia czytelni kolejowej i bieżącej działalności organizacji. W 1904 r. została wybrana zastępca dyrektora sądeckiego okręgu TSL. Prezesem organizacji został dr Edward Zieliński. Małecka była już wówczas jedną z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych sądeczanek. Na długie lata zapamiętano jej działalność w Ochronce dla Dzieci w Nowym Sączu. Opiekowała się jak matka „koźlątkami” - tak określano sieroty znajdujące się w ochronce.

Małecka należała także do koła Stowarzyszenia „Straż Polska”. Organizacja powstała w 1909 r. i miała na celu obronę wartości i majątku narodowego Polaków. Zabiegała też o rozwój lokalnego przemysłu i edukacji dziewcząt. Można było ją spotkać na różnych wystawach przemysłowych w ratuszu, gdzie promowano rodzime produkty.

W czasie I wojny światowej chciała zrobić wszystko, żeby Polska wróciła na mapę Europy. Nie mogła chwycić za broń, dlatego przewodniczyła Komitetowi Kobiet Polskich, który powstał już w 1913 r. w sali ratuszowej. Zastępcą Małeckiej została Jadwiga Lusiewicz i Stanisława Regiec. Komitet podzielono na trzy sekcje: finansową, opiekuńczą i samarytańską. Lekarze: Jan Dudziński, Adam Kozaczka i Maurycy Amaisen organizowali dla Pań kursy samarytańskie – cieszyły się one wielką popularnością. Odbywały się w lokalu użyczonym przez Związek Maszynistów Kolejowych. Ponadto sekcja samarytańska doprowadziła do powstania szpitalika dla legionistów. W momencie wkroczenia wojsk carskich do miasta Małecka wspierała cierpiącą ludność miasta (1914 r.). W Komitecie Kobiet była nie tylko prezesem, ale pomagała koleżankom w sekcji opiekuńczej, szczególnie doglądając chorych żołnierzy.

Od początku działalności Albina Małecka udzielała się w Herbaciarni Czerwonego Krzyża, która działała na sądeckim dworcu kolejowym. Rozdawano herbatę wszystkim potrzebującym – wojskowym i cywilom. Bywały takie dni, że rozlewano dziennie ponad 2 tys. litrów herbaty! Punkt był czynny całą dobę. Małecka, razem z Suchankową i Pazdanowską, dzieliły się kilkugodzinnymi dyżurami i pomagały potrzebującym. To one wzięły na swe barki ciężar prowadzenia herbaciarni.

Po rozwiązaniu Komitetu Kobiet, już w 1915 r. powołano do życia Ligę Kobiet. Sądeczanki ponownie zaufały Małeckiej i wybrały ją na przewodniczącą organizacji. Tym razem zaangażowała się w sekcję szpitalną, pracowała na rzecz legionistów przebywających w Nowym Sączu. Dzięki jej działalności mogli oni się spokojnie leczyć, a czas spędzany w mieście umilany był wieloma atrakcjami i niespodziankami, które organizowały kobiety. Jedną z nich były Święta Bożego Narodzenia, dzięki którym żołnierze czuli się jak w domu. Szczególnym miejscem była tzw. Gospoda dla Legionistów, w której udzielała się bohaterka tego tekstu. Mieściła się ona przy ul. Matejki, w domu Pierackich. Małecka pomagała też w sekcji odzieżowej, zapewniając rekonwalescentom ubranie. Dzięki niej i innym kobietom sądeczanie chętnie dzielili się tym co mieli w swoich szafach. Nie mogło jej zabraknąć także w sekcji edukacyjno – oświatowej, tutaj mogła wykorzystać doświadczenie zdobyte w TSL.

Dzięki sekcji szpitalnej Ligi Kobiet powstała także kwatera legionowa na cmentarzu przy ul. Rejtana. Małecka z koleżankami czas zbierały dary i pieniądze na swoją działalność. Na te cele organizowano kwesty w dzień „Białego orzełka”, „Kwiatka”, „Na głodnych w warszawie”, „Kokardki”, „Fiołka”, „Święconego”, „Gwiazdki”. Wpływy pochodziły też z wydarzeń artystycznych jak koncertów orkiestr, przedstawień legionistów, koncertu Ady Sari. Swoje dary składali kolejarze z różnych instytucji, mieszczanie, fabryki i zakłady pracy. Pomagał każdy, komu sprawa Polski leżała na sercu.

W międzywojniu Małecka nie zwalniała tempa. Nadal aktywnie działała społecznie pracując z sierotami. Była m. in. przewodniczącą Stowarzyszenia Dam Dobroczynności, pomagała w opiece nad sierotami siostrom felicjankom. Jej biblioteczka domowa powiększyła zbiory „Sokoła”. Przekazała do sądeckiego Gniazda 463 dzieła. Ważną funkcją Małeckiej było piastowanie godności Radnego Miasta Nowego Sącza. Warto podkreślić, że była pierwszą kobietą zasiadającą w tym gremium, od wieków złożonym z samych mężczyzn.

Swoją ofiarną służbą wypracowała wolną i suwerenną Polskę. Albina Małecka była jedną z najważniejszych kobiet w XX- wiecznej historii Nowego Sącza. Zmarła bezpotomnie, jak zapisano „na posterunku swej pracy”. Było to 21 listopada 1934 r. została pochowana na cmentarzu komunalnym przy ul. Rejtana. Wcześniej odszedł jej mąż. Małecka rozdała swój majątek na cele dobroczynne. Rzadko spotyka się w naszej historii takie osoby, które oddały dla Nowego Sącza wszystko, dosłownie wszystko.


Inne artykuły

zdj bohaterzy2

Projekt

„Śladem sądeckich społeczników

w drodze do niepodległej"

dofinansowany jest ze środków

Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich”

 

 FIO logo

 

Projekt organizowany przez
Fundację Centrum Edukacji Mobilnej

logo Fundacja Centrum Edukacji Mobilnej

  

Projekt "Ślady bohaterów"

dofinansowano ze środków

Muzeum Historii Polski w Warszawie

w ramach Programu „Patriotyzm Jutra”
 

czarny kwadrat oficjalny pomn

 

PJ RGB pomn