Mijająca właśnie 100. rocznica odzyskania niepodległości była okazją do przypomnienia postaci, które w różnych czasach i na różnych płaszczyznach podejmowały walkę o wolność. Jedną z takich postaci był - żołnierz, poeta, regionalista, społecznik – Józef Bieniek. Dzięki współpracy z szkołą w Librantowej która nosi jego imię, grupa realizująca projekt „Śladem sądeckich społeczników…” nawiązała kontakt z krewną pana Józefa Bieńka, która zgodziła się odpowiedzieć na pytania przybliżające jego życie codzienne i wartości, które mogą być przykładem dla kolejnych pokoleń.

Kim dla pani był Józef Bieniek i w jakich okolicznościach go pani poznała?

Nazywam się Anna Hojnor z domu Mółka i jestem wnuczką siostry Józefa Bieńka, Zofii Żuchowicz z domu Bieniek. Józefa Bieńka znałam więc od dzieciństwa, a ponieważ był bratem mojej babci Zosi, to mówiłyśmy o nim wujek-dziadek, a o jego żonie ciocia-babcia, zaś bezpośrednio do niego zwracałam się „wujku”. Odkąd sięgam pamięcią, to wujek z ciocią bardzo często przyjeżdżali do mojego rodzinnego domu, tym samym rodzinnego domu wujka, w Librantowej, gdzie obecnie mieszkają moi rodzice wraz z rodziną mojego brata. W tamtych czasach często pomagali moim rodzicom w pracach polowych. W latach osiemdziesiątych, już po śmierci cioci, mieszkałam przez pewien czas u wujka w Nowym Sączu przy ul. Narutowicza.

Czym na co dzień zajmował się Józef Bieniek? Jakie wiódł życie?

Nie pamiętam czasu pracy zawodowej wujka. Zawsze będzie kojarzył mi się z pisaniem na maszynie, która stała na biurku w jego pokoju. Całymi dniami szperał w dokumentach, pisał na maszynie, czy też odręcznie notował. Wstawał wcześnie i dopóki dopisywało mu zdrowie, to każdego dnia chodził na poranną mszę, robił zakupy a potem siadał do „swoich papierów”. To co robił, to było Jego wielką pasją i dawało mu ogromną satysfakcję. Wujek Józek był bardzo skromnym człowiekiem, nigdy nie oczekiwał poklasku dla swoich działań, ani też żadnej nagrody.

Uwielbiał słuchać muzykę klasyczną w wykonaniu orkiestr. Sam zresztą także grał na skrzypcach. Muzyka często gościła w ich domu. Swoją pasją do niej zaraził również swoich synów, jeden z nich grał na gitarze basowej, zaś drugi na fortepianie, który to zajmował centralną część ich salonu.

Z czego mogło wynikać jego zamiłowanie do spisywania wydarzeń wojennych?

Był wielkim patriotą, sprawy Polski, Nowego Sącza i Sądecczyzny były bardzo bliskie jego sercu. Wszelkie jego działania, tak sądzę, miały na celu pozostawienie śladu po konkretnych wydarzeniach czy też ludziach. Wujek zanim o kimś coś napisał, to dokładnie dokumentował i sprawdzał wszelkie informacje. Zajmował się przede wszystkim tematyką II wojny, która w tamtym okresie była jeszcze słabo opisana. Sądzę, że to co robił wynikało z jego pasji dokumentalisty, jak również miało na celu budzenie patriotyzmu, szczególnie wśród młodzieży. Był człowiekiem bezinteresownym, niejednokrotnie rezygnował z należnego mu za pracę honorarium, tłumacząc to tym, iż właśnie w taki sposób może aktywnie uczestniczyć w przebiegu patriotycznego wychowania.

Jakie inne cechy wujka, które i w dzisiejszych mogą służyć jako przykład pani zapamiętała?

Pomimo trudnego życia nigdy nie skarżył się na swoją dolę, do samego końca był wierny i oddany swoim ideałom, którymi była miłość do Boga, Ojczyzny i innych ludzi. Zawsze postępował tak, aby być w zgodzie ze swoim sumieniem. Powtarzał, iż tak należy postępować i takie podejmować decyzje, aby zawsze móc spojrzeć „z czystym sumieniem” w lustro. Miał wyrobione zdanie i poglądy na wydarzenia, których był świadkiem przez swoje życie i nigdy ich nie zmieniał.

Jego ogromna moralność i jej przestrzeganie wynikała z tego, iż był bardzo wierzącym. Sam mówił, że nauczono go kochać Polskę, wierzyć w Boga i przestrzegać jego prawd, jak również kochać bliźniego i szanować godność każdego człowieka bez względu na kolor jego skóry, wiarę czy też przekonania. Bardzo przeżywał wszelkie „zawirowania” polityczne. Wychodził z założenia, iż dobro kraju i narodu powinno być najwyższą troską każdego, dlatego też wszystko nas – społeczeństwo, naród - powinno łączyć a nie dzielić. Jako naród powinniśmy się dogadywać w każdej sytuacji, powinniśmy mieć możliwość swobodnego wyrażania swoich pasji i myśli bez względu na poglądy. Jednakże zawsze powinniśmy mieć na uwadze dobro swojego kraju, jego wielkość, rozwój, sławę. Na uwadze miał tu nie tylko Polskę, swoją ukochaną Ojczyznę ale także tę swoją Małą Ojczyznę – Sądecczyznę.

Czy ludzie odnosili się życzliwie do jego poczynań dokumentalisty, musiał się przecież spotykać z wieloma osobami, przeprowadzać wywiady?

Trudno mi powiedzieć czy wujek Józek miał jakieś nieprzychylne jego działaniom osoby. Pewno i takie się zdarzały. To co robił i pisał nie każdemu mogło być na rękę. Okres II wojny światowej był przecież czasem bardzo trudnym, nie każdy zasługiwał na laury za swoje działania. Wiem, że w związku z działalnością wujka podczas wojny i po niej, zgłaszały się do niego osoby z prośbą o poświadczenie ich wiarygodnej działalności, bo starały się o jakieś dodatki. Jestem przekonana, że wujek nie poświadczył każdemu, tylko tym faktycznie zasłużonym, więc „ci odrzuceni” mogli mu być nieżyczliwi.

Które z działań Józefa Bieńka zasługują wg pani na szczególne uznanie?

Trudno wymienić mi te działania, które zasługiwałyby na szczególne uznanie. Wujek był wielkim społecznikiem, organizatorem i współorganizatorem wielu imprez patriotycznych, kulturalnych czy też religijnych. Pamiętam, jak razem z ciocią organizowali oprawę do uroczystych dożynek, wykonywali wieńce dożynkowe, do których kłosa zbóż wybierali podczas żniw u moich rodziców. We wszystko czego się podejmował angażował się całym sercem. Tyczyło się to również pisania, któremu poświęcał mnóstwo czasu, gromadząc i opracowując wiele materiałów. Zawsze był pełen szacunku dla historii i uznania dla wszystkich, którzy walczyli o niepodległość kraju.

Dziękujemy bardzo za udzielenie odpowiedzi na nasze pytania.

                                                                                                                                                            


zdj bohaterzy2

Projekt

„Śladem sądeckich społeczników

w drodze do niepodległej"

dofinansowany jest ze środków

Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich”

 

 FIO logo

 

Projekt organizowany przez
Fundację Centrum Edukacji Mobilnej

logo Fundacja Centrum Edukacji Mobilnej

  

Projekt "Ślady bohaterów"

dofinansowano ze środków

Muzeum Historii Polski w Warszawie

w ramach Programu „Patriotyzm Jutra”
 

czarny kwadrat oficjalny pomn

 

PJ RGB pomn